Strona Główna / opinie
x
Pani Joanna

Bez wątpienia to miejsce tworzą ludzie. Wspaniały zespół – od pani dyrektor, poprzez szefową obsługi klienta, lekarza, pielęgniarkę oddziałową po pielęgniarki i panie opiekunki, które na co dzień z oddaniem opiekują się mieszkańcami Dąbrówki. Odwiedzając to miejsce po raz pierwszy byłam zaskoczona nie tylko wspaniałymi warunkami, ale też profesjonalizmem i życzliwością. Zostałam oprowadzona po całym budynku, uzyskałam bardzo wyczerpujące informacje na temat domu i misji, jaką stawiają przed sobą jego pracownicy. Przed przyjęciem Mamy panie pielęgniarki i opiekunki z własnej inicjatywy zaprosiły mnie do rozmowy, aby dowiedzieć się jak najwięcej o mamie, co lubi, co sprawia jej trudność, na co zwrócić szczególną uwagę w opiece tak, aby Mama czuła się tu jak najlepiej. Sprawy medyczno-pielęgnacyjne panie mają opanowane do perfekcji, dlatego w rozmowie nie poświęcałyśmy im wiele miejsca, natomiast chęć jak najlepszego poznania mamy zrobiła na mnie ważenie. Podobnie ujęło mnie bardzo życzliwe i uważne podejście pana doktora. Badanie przy przyjęciu nie ograniczyło się jedynie do wywiadu lekarskiego i przeanalizowania dokumentacji medycznej. Mama została rzetelnie zbadana, lekarz dużo czasu poświęcił na rozmowę z nami. Zwrócił uwagę na aspekty dotąd bagatelizowane przez innych lekarzy i zaproponował stosowne leczenie. Ponieważ pan doktor jest na miejscu – stan zdrowia mamy jest monitorowany na bieżąco, a wszelkie leki zabezpieczone. Rezydencja DĄBRÓWKA to nie tylko przystań dla seniorów, ale także miejsce, gdzie z niezwykłą dbałością i uwagą traktuje się dobre samopoczucie pensjonariuszy i ich aktywizację. W ciągu dnia seniorzy mają możliwość wspólnego spędzania czasu w bardzo wygodnych i przestronnych pomieszczeniach dziennych, wyposażonych w wygodne kanapy, fotele, stoliki, bibliotekę. Zawsze towarzyszy im ktoś z personelu organizując różnego typu aktywności: ćwiczenia ruchowe, wspólne czytanie książek, gry planszowe czy quizy, które poza walorem rozrywkowym mają także istotne znaczenie w ćwiczeniu pamięci oraz budowaniu relacji. Animatorka zajęć z wykształceniem psychologicznym indywidualnie dobiera aktywności dla każdego seniora dbając o jego preferencje oraz możliwości. Misją Rezydencji (doskonale zresztą realizowaną) jest to, aby pensjonariusze nie czuli się samotni, ale mieli możliwość aktywnego spędzania czasu, rozmowy, rozrywki – tu seniorzy nie siedzą w swoich pokojach (oczywiście jeśli mają życzenie pobyć i odpocząć w samotności – jest to respektowane). Podczas posiłków w eleganckiej jadalni zawsze pensjonariuszom towarzyszą panie pielęgniarki i opiekunki, które w razie potrzeby pomogą osobom mniej samodzielnym, zainicjują rozmowę, sprawią, że posiłki mają charakter bardziej spotkań towarzyskich w restauracji niż tylko zwykłego wyżywienia (nota bene bardzo dobra domowa i urozmaicona kuchnia – wszystko świeże, gorące, pięknie podane). Bywa, że seniorów tak wciągnie rozmowa, że pozostają przy stoliku dłużej – opiekunowie wówczas nie przerywają im spotkania, ale czekają aż ich podopieczni sami zdecydują zakończeniu posiłku. To szczegóły, które budują atmosferę tego miejsca. Podobnie ogromna życzliwość, uśmiech, kultura osobista, takt i delikatność, która cechuje wszystkie panie opiekujące się pensjonariuszami. Tu rzeczywiście czuje się, że to mieszkaniec jest najważniejszy. Dodatkowym elementem są warunki i wyposażenie – według najwyższych standardów i faktycznie na europejskim poziomie. Jest tu jasno, przestronnie, komfortowo, przytulnie i… optymistycznie. Reasumując – gorąco polecam to miejsce. Nie zakładałam takiego scenariusza, dlatego bardzo trudno było mi powierzyć Mamę opiece zewnętrznej. Ale widzę, że jest tu zadowolona, zadbana, zaopiekowana, nie nudzi się, ma dobrze zorganizowany czas. Mimo największych starań nie byłabym w stanie zapewnić Mamie takich warunków, takiej opieki i aktywności w warunkach domowych. Bardzo dziękuję całemu personelowi za serce i uśmiech, którymi dzielą się z podopiecznymi. W skali od 1 do 5 daję ocenę 10!

x
David Ferson

Chciałbym podzielić się moimi wrażeniami z pobytu mojej Mamy, Pani Ireny Niski, w Domu opieki Rezydencja Na Dyrekcyjnej we Wrocławiu. Mama, moja siostra i ja mieszkamy od wielu lat w Stanach Zjednoczonych.  W tym roku nasza Mama zapragnęła wrócić do Wrocławia, Jej ulubionego miasta, aby spędzić tam resztę swojego życia.  Początkowo, siostra i ja byliśmy trochę zmartwieni tą decyzją z uwagi na potrzebę opieki/asysty dla Mamy, ale w końcu zdecydowaliśmy się uszanować Jej wolę.  Po analizie wielu domów opieki zdecydowaliśmy się na placówkę ORPEA Rezydencje, gdyż wydawała nam się najbardziej zbliżona do wymagań i standardów zachodnich. Od momentu przyjęcia Mama czuła się tam dobrze, gdyż personel lekarski, pielęgniarski i opiekuńczy stworzył przyjemną rodzinną atmosferę, mimo trudności związanych z szeroką różnorodnością pensjonariuszy i ich wymagań. Po kilku miesiącach pobytu w Domu przy ul. Dyrekcyjnej Mama doznała niestety udaru mózgu, który wymagał leczenia specjalistycznego w Szpitalu Uniwersyteckim.  Na szczęście, większość objawów uległo znacznemu polepszeniu, ale z uwagi na długotrwale leżenie w szpitalu, siła mięśniowa znacznie się obniżyła.  Mimo fizykoterapii nie osiągnęła niestety poziomu aktywności przed-szpitalnej. Dzięki współpracy z dyrektor Rezydencji Na Dyrekcyjnej p. Joanną Prokopczyk byłem w stanie zapewnić Mamie dodatkową opiekę, która pozwoliła Jej osiągnąć poczucie spokoju, bezpieczeństwa i komfortu w ostatnich miesiącach Jej życia. Mama odeszła od nas na początku grudnia, w obecności siostry i mnie przy Jej boku.  Zmarła bardzo spokojnie, otoczona miłością tych dla których poświęciła całe swoje życie. Jako lekarz wiem, że to było zupełnie inne odejście w porównaniu z tym, co dzieje się z reguły w szpitalach i innych domach opieki. Jestem wdzięczny pracownikom Rezydencji Na Dyrekcyjnej, a szczególnie p. Oldze, p. Pawłowi, p. Dominice i wielu innym, których nie sposób wyliczyć. Chciałbym tez wyrazić moje szczególne podziękowanie p. Joannie Prokopczyk, która jako Dyrektor tego Domu opieki nadaje ton i jest odpowiedzialna za ciepłą i rodzinną atmosferę. Pani Joanna doskonale rozumie potrzeby pensjonariuszy i ich rodzin. Jestem Jej ogromnie wdzięczny za opiekę nad naszą Mamą w ostatnim etapie Jej życia i za wspaniałą współpracę z rodziną.

Z wyrazami szacunku,

David Ferson i Ewa Soliz, dzieci Pani Ireny Niski

x
Rodziny mieszkańców Rezydencji Na Dyrekcyjnej
x
Siostra Franciszka

Szekspir miał rację, gdy pisał, że rozstanie jest jednocześnie słodkie i bolesne. Właśnie tak się czuję opuszczając KONSTANCJĘ. Z całą pewnością będę uszczęśliwiona mogąc powrócić do mojej rodziny i przyjaciół w USA, jednakże będę tęsknić za KONSTANCJĄ i za Polską, gdzie spędziłam okres rekonwalescencji i doświadczyłam od Was miłego i ciepłego przyjęcia. Jestem wdzięczna całemu personelowi – lekarzom, pielęgniarkom, rehabilitantom, wszystkim pracownikom. Gratuluję Wam zawodowych osiągnięć, współpracy z pacjentami i ze sobą nawzajem! Wszyscy byliście dla mnie darem, o którym nie zapomnę.

 

x

Serdecznie dziękuję za ponad 2-letnią opiekę nad moją Mamą Walentyną. Szczególnie chcę podziękować wszystkim pielęgniarkom i opiekunkom za wzorową i pełną kompetencji pracę. Mimo tak ciężkiej pracy i trudnych sytuacji potrafiłyście okazać dużo uśmiechu i serca swoim podopiecznym i rodzinom.

Wdzięczna córka
x

Chciałabym bardzo serdecznie podziękować za opiekę nad moją Mamą w ostatnich miesiącach Jej życia. Moja Mama była chora na SLA i przebywała w Waszym Dom Opieki KONSTANCJA. Była pod fachową i troskliwą opieką, co przy tej chorobie jest bardzo ważne. Sami nie bylibyśmy w stanie zapewnić Jej takiego poczucia bezpieczeństwa, bowiem w tak strasznej chorobie pacjent nie mogąc niczym ruszać, ani samodzielnie oddychać, zdany jest całkowicie na opiekunów i dobry sprzęt (m.in. respirator). W czasie tych kilkunastu miesięcy Mama nieraz dawała wyraz swojemu zadowoleniu z opieki, sprawowanej przez Wasz personel. Jestem przekonana, że w sytuacji tak bezradnych osób, jak chorzy na SLA działalność takiej Kliniki jak Wasza jest nie do przecenienia. Jeszcze raz proszę przyjąć moje podziękowanie dla kierownictwa Kliniki oraz wszystkich osób, które opiekowały się troskliwie moją Mamą.

Pan Stanisław